Talk About Network



Register and Login
Nick
Password
Register create new account Sign up is FREE and you can post replies, new topics, bookmark posts and more!
Recover lost password


Religion > Albertanism > [imperium zla] ...
Latest [ Topics | Posts ] Archive Post A New Topic Post a Reply
<< Topic < Post Post 1 of 1 Topic 671 of 708
Post > Topic >>

[imperium zla] Masakra czyli spektakl

by "alt.religion.albertanism" <find@[EMAIL PROTECTED] > Sep 15, 2004 at 05:10 PM

http://kiosk.onet.pl/1188658,1,3,237,druk.html


Masakra czyli spektakl  
  
  Zakładników trzystu, czyli tysiąc pięciuset 
  Zaczynamy szturm na opanowaną przez terrorystów szkołę. W środku 
półtora tysiąca dzieci. Świat zamiera. To idealny dzień, żeby otruć 
opozycyjną dziennikarkę. Bo wobec dramatycznych zdjęć ze szturmu i 
setek ofiar, sprawa dziennikarki przejdzie niezauważona. Tak działa 
moskiewska szkoła public relations  
   
PIOTR LISIEWICZ 
  Zakładników trzystu, czyli tysiąc pięciuset

Świat obiega informacja - terroryści w Biesłanie porwali 300 dzieci. 
Całe miasto wie, że na uroczystości rozpoczęcia roku szkolnego było 
ich o wiele więcej, ale rosyjskie media powielają oficjalną wersję. 
Przez dwa dni zachodnim korespondentom nie przychodzi do głowy, że 
są w kraju, w którym nawet prawdziwość informacji o liczbie 
zakładników trzeba sprawdzić.W końcu od nauczycielki ze szkoły w 
Biesłanie dowiadują się przypadkiem, że dzieci jest nie 300, tylko 
1500. Nowa informacja idzie w świat bez komentarza.

Pomysł, że władze liczbę zakładników zaniżyły celowo po to, żeby w 
przyszłości móc oszukać opinię publiczną gdy chodzi o liczbę 
zabitych w czasie szturmu komandosów, nie przychodzi zachodnim 
dziennikarzom do głowy.

Są lepsze newsy, to można ją otruć

Na wszystkich najważniejszych kanałach trwa bezpośrednia transmisja 
z Biesłanu. W tym czasie do samolotu wsiada rosyjska niezależna 
dziennikarka Anna Politkowska. To ona dostarczyła światu najwięcej 
informacji o tym, co dzieje się w Czeczenii. W listach od wojskowych 
czyta, że "kwalifikuje się do likwidacji, tak jak jej czeczeńscy 
bandyci". Politkowska pije herbatę. Nagle zasypia. Trafia do 
szpitala w stanie ciężkim, walczy o życie.

Rosyjskie władze nawet nie starają się dowieść, że to nie one stoją 
za otruciem Politkowskiej. Unieszkodliwiają dwóch dziennikarzy 
jednocześnie. W tym samym czasie do Biesłanu usiłuje dolecieć 
Andriej Babicki, inny niezależny rosyjski dziennikarz. Za pisanie 
prawdy trafił już do obozu koncentracyjnego w Czeczenii. Babickiego 
na lotnisku zaczepiają podpici mężczyźni. Zostaje zatrzymany za 
udział w szarpaninie. Kalkulacja władz, że w chwili, gdy cały świat 
patrzy na porwane dzieci, nikt nie przejmie się losem dziennikarzy, 
spełnia się niemal w stu procentach. W zachodnich mediach sprawa nie 
zostaje dostrzeżona. Jeśli już, to jako jedna z ostatnich 
agencyjnych informacji.

Putin robił wszystko, żeby ratować dzieci

Rozpoczyna się szturm. Krwawy, nieudany, skrajnie nieprofesjonalny. 
Zachodnie agencje podają informacje, że być może jego rozpoczęcie 
było przypadkowe albo zaczęło się w reakcji na rozstrzeliwanie 
zakładników. Korespondentom nie przychodzi do głowy, że los 
zakładników nie ma tu nic do rzeczy, a decyzja o szturmie 
rozpatrywana jest tylko z jednego punktu widzenia - wizerunku 
prezydenta Putina. I że decyzje zapadają na najwyższym szczeblu.

Z zachodnich gazet wynika, że jest odwrotnie. "Sueddeutsche Zeitung" 
cytuje rzecznika Putina, który tłumaczy, że dla ratowania dzieci w 
Biesłanie rosyjski prezydent był gotów złamać zasadę niepodejmowania 
negocjacji z terrorystami. - Terroryści mogli otrzymać pieniądze, 
korytarz powietrzny, helikoptery lub samoloty - twierdzi rzecznik. 
Rzymski dziennik "Il Tempo" w artykule "Nowe Auschwitz" podkreśla, 
że szturm rosyjskich sił specjalnych był próbą uratowania tych, 
których można było jeszcze uratować. Wątpliwości nie ma amerykańska 
administracja: - Odpowiedzialność za te tragiczne zgony ponoszą 
terroryści. Stany Zjednoczone stoją ramię w ramię z Rosją w naszej 
globalnej walce z terroryzmem - zapewnia rzecznik Białego Domu Scott 
McClellan.

Podobnie myślą Brytyjczycy: według Tony'ego Blaira w Biesłanie dał o 
sobie znać "niesamowity ekstremizm, nie liczący się z żadnymi 
ograniczeniami; może dotknąć każdy kraj na świecie".

Czeczenia, czyli Al-Kaida

W CNN trwa relacja z Biesłanu. Sonda wśród mieszkańców Moskwy, 
którzy pomstują na Czeczenów. Ich wypowiedzi CNN pozostawia bez 
komentarza. W studiu pojawiają się eksperci. Jedyne co interesuje 
dziennikarzy, to domniemane związki Czeczenów z Al-Kaidą. Widz nie 
dowiaduje się niczego na temat podłoża konfliktu ani tego, co dzieje 
się na co dzień w Czeczenii.

BBC przeprowadza - ewenement - wywiad z Ahmedem Zakajewem, 
przedstawicielem czeczeńskiego prezydenta Asłana Maschadowa. Zakajew 
musi odpowiedzieć na pytanie, czy... cała czeczeńska partyzantka 
powiązana jest z Al-Kaidą. Jego zaprzeczenia to dla wielu 
dziennikarzy duża niespodzianka. Zdania, że terroryzm ma coś 
wspólnego z polityką Putina w stosunku do Czeczenii, nie sposób 
wymusić od zachodnich polityków. Najważniejsi zgodnie odmawiają 
wypowiedzi. Brytyjski premier Tony Blair twierdzi, że "w dniu żałoby 
narodowej w Rosji nie należy rozważać takich kwestii". Zaś niemiecki 
kanclerz Gerhard Schroeder odmawia nawet skomentowania przebiegu 
szturmu, zasłaniając się brakiem informacji

Podłożem konfliktu zajmują się za to włoskie gazety. Gazeta "La 
Padania" pisze negatywnie o cywilizacji chrześcijańskiej. Prawicowe 
"Libero" i "Secolo D'Italia" atakują włoską lewicę za to, że "chcąc 
sądzić Putina za masakrę zakładników, zapominają o tym, że 
prawdziwymi i jedynymi mordercami byli terroryści", zaś wśród 
lewicowych polityków "żałoba po ofiarach z Osetii trwała krótko".

  
Terroryści prosto z więzienia

Kim byli terroryści? Rosjanie podają nazwiska zabitych - 
czeczeńskich bojowników. Informacja idzie w świat. Czeczeńskie i 
rosyjskie portale internetowe odpowiadają - co najmniej trójka z 
domniemanych terrorystów była od kilku lat w rosyjskich więzieniach. 
Czeczeni mówią wprost: 31-letniego Chanpaszę Kułajewa z zimną krwią 
zabito i przywieziono jego trupa do Biesłanu. Podobnie innych 
bojowników. Zasypują media cytatami z rosyjskich prorządowych gazet 
sprzed trzech lat, w których służby specjalne chwaliły się 
aresztowaniem "uczestników bandyckich formacji".

Ale ta informacja nie trafia na czołówki. Pomysł, że Władimir Putin, 
nasz sojusznik w walce z terroryzmem, kazał zabić czeczeńskich 
więźniów i podrzucić ich trupy jako dowód na związki partyzantów ze 
zbrodniczym atakiem, zachodnim korespondentom nie mieści się w 
głowach.

Basajew czyli Maschadow

Rosja obiecuje 10 milionów dolarów za wskazanie miejsca pobytu 
Szamila Basajewa i Asłana  Maschadowa - ogłasza Kreml. Agencje 
cytują bez komentarza. Nie przychodzi im do głowy, że nie chodzi o 
złapanie kogolwiek, tylko zbitkę Maschadow-Basajew. Połączyć 
Basajewa, który przyznał się do terrorystycznego zamachu na Dubrowce 
z Maschadowem, legalnie wybranym prezydentem Czeczenii, który ostro 
potępia terroryzm - to prawdziwy cel komunikatu. Udaje się w 100 
procentach - agencje nie tłumaczą, czym jeden różni się od drugiego. 
Ale to i tak wyjątkowo łagodne obejście się z Maschadowem. Po 
zamachu na Dubrowce rosyjska telewizja wyemitowała sfabrykowane 
wystąpienie Maschadowa, w którym przyznawał się on do zorganizowania 
zamachu.

Putin: rozmawiajcie z Bin Ladenem

Putin milczy w trakcie zajść w Biesłanie. W tym czasie zachodnie 
media spekulują, że być może zmieni politykę. Konferencja prasowa 
nie pozostawia złudzeń. Putin nie chce nic zmieniać. I znakomicie 
czuje się w tym spektaklu. Wymordowanie ćwierć miliona Czeczenów, 
obozy koncentracyjne, palenie cywilnej ludności żywcem, którego 
dopuszczają się rosyjscy żołnierze, rosyjski prezydent porównuje 
do... znęcania się przez strażniczkę nad więźniami w Abu Ghraib. 
Zachodni odbiorca słyszał o nadużyciach w Abu Ghraib, a o Czeczenii 
coś piąte przez dziesiąte. Przyznaje rację Putinowi.

A ten snuje dalsze analogie. - Dlaczego wy się nie spotykacie z 
Osamą bin Ladenem, dlaczego nie zaprosicie go do Białego Domu czy 
Brukseli i nie zaczniecie z nim rozmów. Czy jak go spytacie, czego 
chce, i dacie mu to, to czy zostawi was w spokoju? - pyta. Nikt nie 
zadaje pytania, skąd to porównanie, czy słyszano, by Maschadow 
zorganizował jakiś terrorystyczny zamach albo żeby bin Laden 
potępiał - jak Maschadow - terroryzm. A Putin tłumaczy dalej: - Może 
nie mam racji, ale Margaret Thatcher, którą raz spotkałem, 
powiedziała: Człowiek, który wychodzi na ulicę, by zabijać innych, 
sam powinien być zabity. Nikt nie zadaje pytania, czy Putin nie mówi 
przypadkiem o sobie i swoich generałach.

Czeczeni w każdym zakątku świata

Jurij Bałujewski, szef rosyjskiego Sztabu Generalnego oświadcza, że 
w walce z terroryzmem Rosja jest gotowa do uderzenia na bazy 
terrorystów w każdym zakątku świata. W polskich mediach pojawia się 
sugestia, że z racji braku baz czeczeńskich terrorystów w każdym 
zakątku świata, może chodzić po prostu o wysłanie płatnych morderców 
do Wielkiej Brytanii, aby zabili Ahmeda Zakajewa, byłego 
czeczeńskiego ministra kultury walczącego o pokojowe rozwiązanie 
konfliktu. Sugestia pojawia się nie bez przyczyny - rosyjskie służby 
zabiły wcześniej w Katarze byłego prezydenta Czeczenii Selim Chana 
Jandarbijewa. Tymczasem na Zachodzie trwa dyskusja zmierzająca do 
puenty, że terrorystów trzeba zwalczać na całym świecie i Rosja ma 
do tego pełne prawo.

  
SLD zamawia antyrosyjskie komentarze internautów

Masówka przeciwko terroryzmowi w Moskwie. Korespondentka CNN nie 
widzi nic dziwnego w fakcie, że na miejsce ludzie dowożeni są 
autokarami, a transparenty z hasłami będącymi cytatami z orędzia 
Putina wykonane jednym krojem pisma. Wobec nieśmiałej krytyki 
podnoszonej tu i ówdzie na Zachodzie, rosyjscy politycy i posłuszne 
im media kotraatakują. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow mówi, że 
kierowane do Rosji apele o "wyjaśnienia w sprawie zajęcia szkoły w 
Biesłanie nie umacniają koalicji antyterrorystycznej, lecz są 
propagandą i politykierstwem".

Zachodni politycy to niemal hieny: "nie doczekawszy końca żałoby i 
pogrzebania ofiar z Biesłanu, do swych kondolencji dołączyli żądania 
wyjaśnień". Nazywa to "spekulowaniem na ludzkiej tragedii w imię 
własnych celów". Najgorszymi z hien okazują się dziennikarze z 
krajów, które przeżyły na własnej skórze czasy sowieckiej 
propagandy. Niestety - w przeciwieństwie do kolegów z żyjących od 
dziesięcioleci w wolnym świecie - za dużo rozumieją. Co gorsza, ich 
postawa zostaje dostrzeżona na Zachodzie. "Liberation" uwzględnia 
ich stanowisko - zauważa, że o ile "reakcje Europy na masakrę w 
Biesłanie potwierdzają wsparcie dla polityki Moskwy w imię 
stabilizacji na kontynencie", Amerykanie wspierają Rosjan w ramach 
wspólnej walki z terroryzmem, to "nowe państwa Unii, które przez pół 
wieku żyły pod dominacją Rosji, uważają, że Rosja rozumie tylko 
język siły".

Rosyjski kontratak uderza więc w polskich rusofobów. "Izwiestia", 
których szef został właśnie odwołany za niewłaściwe relacjonowanie 
wydarzeń w Biesłanie, informują, że polskie media otrzymały "ciche 
zamówienie" od władz naszego kraju na antyrosyjskie komentarze. Mają 
one "wspierać narodową tożsamość" Polaków po wejściu do UE. "W 
przeciwieństwie do oficjalnej Warszawy, która z samego początku 
wyraziła współczucie Rosji w związku z tragedią w Biesłanie, polska 
prasa często wykazywała się złą wolą przy opisywaniu wydarzeń w 
Osetii Pólnocnej" - zauważają "Izwiestia". Jak wynika z artykułu, 
sposobem realizacji "cichego zamówienia" są m.in... wpisy 
internautów pod informacjami polskich mediów.

Piotr Lisiewicz


-- 
The text above is a citation from some other source and other 
author.
Send your comments to news://alt.religion.albertanism
Support www.albertanism.freezope.org !




 1 Posts in Topic:
[imperium zla] Masakra czyli spektakl
"alt.religion.albert  2004-09-15 17:10:47 

Post A Reply:
  Go here to Signup

AddThis Feed Button


About - Advertising - Contact - Frequently Asked Questions - Privacy Policy - Terms of Use - Signup

Contact
tan13V112 Sat May 17 11:28:28 CDT 2008.