> A z tego co ja pamiętam to "cywil" może ochrzcić tylko w przypadkach
> szczególnych. A takich nie mam zamiaru wywoływać dla zaoszczędzenia ;)
Brak forsy jest takim przypadkiem :)
> > Po co ma tak być?
> Ale i tak będzie. Dziecko nie ukryje tego że jego tata jest niewierzący.
A
> to, że będzie na religii niczego nie zmieni.
Odpowiedziałem ci niżej - większość katolików to katolicy na niby.
> > Większość tatusi ma w tyłku kościół i uczęszcza do tego przybytku od
> święta.
> > Taki to katolicyzm :)
> Ale jed**** uczęszcza :-)
Tak, bo zona karze :)
>> Nie przekonujesz mnie tymi argumentami.
> Nie przypominam sobie aby gdzieś był ****az szerzenia zła. To ludzie
chcący
> osiągnąć jakiś zysk wykorzystywali do tego celu religię.
A religia to przecież ludzie - to po co im dawać oręż do ręki skoro żaden
duch święty nad nimi nie czuwa? Religia to zło - powodowane przez ludzi,
ale
zło.
> Ale ostatnio chodzę dość regularnie ;) I wiesz co mnie dziwi? Że bardzo
dużo
> młodych ludzi chodzi na msze. Młodych to znaczy takich powiedzmy po 25
;-)
Zwyczaje - tylko to zostało. Wiara katolicka jest pusta i wypalona, śmierć
papieża i wybór nowego (najlepiej innej karnacji he he) przyspieszy
laicyzację naszego kraju - oczywiście nie za lat 5, ale 25.
> I ja znam wielu z nich i w szkole to ich w kościele nie bywało.
> I jestem pełen podziwu dla ludzi starych, którzy ledwo chodzą a jed****
na
> mszy są. dla nich to wyjście do kościoła to wielka wyprawa.
Jak trwoga to do Boga?
> > się całą niedzielę.
> Akurat w mojej okolicy takiej rozrywki nie ma :-(
Szczęściarz ;)
> > Te 95% katolików w Polsce to można między bajki włożyć.
> Myślę że tak. Ale ja bym obstawiał z własnych obserwacji - 80 % :-)
Góra 10%
> > Jedna z przyczyn - na pensje dla katechetów wydaje się co roku
majątek.
> Oj nie jest to taki majątek w ****ównaniu do innych pensji.
Ziarnko do ziarnka uzbiera się miarka - każdy się tłumaczy że to małe
obciążenie, ot ziarnko - ale jak się zbierze to mamy 50 mld deficytu w
budżecie.
> A wiesz, że niektóre zakony mają taki fajny podział, że zarobione przez
> katechetów pieniądze nie trafiają do katechetów tylko do wspólnej kasy
> zakonu?
Tak czy inaczej idzie to z budżetu państwa - i nie ważne czy katecheta to
wydaje na wizyty w salonu masażu czy oddaje swoim szefom. Te pieniądze
mogłyby być wykorzystane na co innego - np. na pracownie komputerowe w
szkołach.
> Ale nie zaczynaj dyskusji na temat płac nauczycieli bo dopiero burzę
niezłą
> rozpętasz :-)
I jeszcze by pozostałym nauczycielom kapło :)
> > Wprowadzenie religii do szkół państwowych za państwowe pieniądze to
> > największy błąd Polski.
> Też tak uważam. tylko, czy nie wydaje ci się, że było to wielkie
zagranie
na
> pokaz dla wyborców? księża przyklasnęli bo dlaczego by nie? kto o
zdrowych
> zmysłach nie brałby kasy jak dają?
Przyznajesz że Kościół to świetny biznes? A Mazowiecki to idiota -
wcześniej
go szanowałem, ale on i ten jego kumpel Onyszkiewicz (zwolennik mięsa
armatniego w wojsku) to totalne matoły.
> Zadałeś pytanie - czy religie są potrzebne. Ja ci odpowiem to co myślę.
Są
> potrzebne.
Do czego?
> Chyba wszystkim. Nawet niewierzącym. Bo o czym by na grupach pisali.
Poza
> tym jak się okazuje to mają co czytać. choćby stary testament :-)
Ależ Stary Testament można czytać po upadku wszystkich religii. Normalnie
horror :)
> Nie przeszkadzają mi ludzie innej wiary, ani ci niewierzący. Nie uważam,
> żeby wiara czy jej brak przeszkadzały w nawiązywaniu jakichkolwiek
> kontaktów.
Jakoś sobie nie wyobrażam kontaktów z Rydzykiem czy Giertychem, nie mówiąc
o
tatusiu tego ostatniego który jest zwolennikiem katolickiego państwa
wyznaniowego - chciałbyś żyć w takim państwie? Ja nie, więc wolę dmuchać
na
zimne.
>
> A katolicyzm czy jest zły? W moim przekonaniu nie jest. Złe jest to, że
są
> ludzie którzy wykorzystując religię chcą osiągnąć coś innego. I stąd
możesz
> znaleźć w historii setki przykładów na złych chrześcijan. Ale chyba nie
> tylko chrześcijan.
Znowu tekst "to ludzie źli, a religia cacy". Przypominam ci że religia to
ludzie i skoro wykorzystywali ją do złych celów to logicznie rzecz biorąc
religie są złe - nie zapobiegły żadnym wojnom - a wręcz przeciwnie -
jeszcze
byly ich pretekstem :)


|