Użytkownik "PawełJ" <pawel_jajko_wytnijto@[EMAIL PROTECTED]
> napisał
w
wiadomości news:cgs7sr$hcr$1@[EMAIL PROTECTED]
> > Komu powiedział? Jakieś dowody oprócz tego że tak na pewno było?
> Ja ci nie podam żadnych. Jest takie cos jak pismo święte i tam to pisze.
> Ale jakbys nie zauważył to cała religia opiera się na dowodzie "że tak
na
> pewno było".
Kiepski ten dowód. A czytał Stary Testament? I także uważa że Bóg jest
dobry?
> Pogańskie czy nie to mało ważne. Ważne, że dla tych ludzi coś one
znaczą.
> Ważne, że dla chorych i dla umierających posiadanie obrazka, czy
krzyżyka
> przynosi ulgę. Ważne dla nich. Nie dla mnie czy dla ciebie.
Placebo, ale tak czy owak pogańskie zwyczaje dla których zmieniono treść
10
przykazań :)
> Chyba troche przesadzasz. Chyba żaden rozsądny rodzić nie da na budowę
> kościoła jak bedzie miał głodne dziecko. Chociaz wiem, że są księża co
to
z
Mam nadzieję że rząd też nie da na budowę tej świątyni Glempa. A PiS chce
dać 20 baniek, bo to dla nich drobnostka. Tylko kilkanaście dializerów,
które co roku nogą uratować życie setek dzieci.
> > Wierz chociażby w osła obyś dziesięcinę płacił ;)
> Znowu wiarę sprowadzasz do pieniędzy. Choćby nie wiem ile to miało
kosztować
> to i tak bym dziecko ochrzcił.
Z tego co pamiętam nie musi chrzcić klecha - wyszłoby taniej gdybyś sam to
zrobił :)
> Ale w Polsce można być ateistą. Uwierz mi. Znam takich. Całkiem dobrze
sobie
> radzą i wcale się nie kryją z tym.
Szczególnie dobrze sobie radzą ich dzeci w państwowej szkole. Szczególnie
takiej gdzie dyrektorka to stara dewotka i faktyczną władzę sprawuje
"uczący" religii ksiądz. Sam mam taką szkołę na moim osiedlu. Ostatnio z
premedytacją wszystkie lekcje religii umieszczono w środku zajęć, bo na
końcu czy początku (tak żeby inne dzieci nie snuły się po korytarzach) to
dyskryminacja biednych katolików. I to wszystko w państwowej szkole, tfuj.
> > Żyjemy w cholernie nietolerancyjnym społeczeństwie, więc chcę mojemu
> dziecku
> > oszczędzić szykan poprzez udział w kilku katolickich szopkach.
Hipokryzja?
> > Pewnie tak - ale uważam że robię słusznie - mądry umysł sam uzna co
dla
> > niego dobre. Zobaczymy za 18 lat :)
> Nie robisz słusznie. To może poczekaj te 18 lat i wtedy dziecko samo
> wybierze?
Ale przez całe dzieciństwo będzie wyzywane przez swoich katolickich
wychowanych w tolerancji i miłości bliźniego rówieśników że jest
"żydkiem".
Po co ma tak być? A tak było hlap hlap na główkę, potem fajna popijawa i
problem z głowy. Właśnie leczę kaca po wczorajszej imprezce. I jeszcze się
trochę szmalu uzbierało :)
> Jak na religii się wyda, że tatus nie chodzi do kościoła to dopiero
będzie
> klasa miała uzywanie na dzieciaku. Ale nie miałaby gdyby go tam nie
było.
Większość tatusi ma w tyłku kościół i uczęszcza do tego przybytku od
święta.
Taki to katolicyzm :)
> > Niech pozna wroga ;)
> Dlaczego traktujesz wiarę jako wroga?
Bo to wróg ludzkości. Nigdy nic dobrego nie przyniosła, a wręcz przeciwnie
-
każda wiara ma swoje łapska uchlapane suto w krwi.
> > Spoko, jak będzie inteligentne to pozna że to bajki - ja też byłem
> > indokrynowany w dzieciństwie, zaczęłem sam badać pewne sprawy i lekcje
> > religii traktowałem jako bajdurzenie nawiedzonego dziadka.
> A co będzie jak stwierdzi, że to prawda a tatuś był niewierzący?
A to niech sobie wierzy, trudno - moja żona jest wierząca i jakoś sobie
radzimy. Wiara w katolickie brednie jest prywatną sprawą każdego członka
rodziny. Religia nie powinna ingerować ani w rodzinę, ani w społeczeństwo
jak to się dzieje u nas (indokrynacja religijna w szkołach i nawet o
zgrozo
w przedszkolach)
> > Jakoś ten fakt przeboleję.
> Tak myslę. Ale ciekawe jak inni grupowicze i jak twoje otoczenie, które
wie
> że do kościoła nie chodzisz a dziecko do chrztu niesiesz.
Nie wygłupiaj się - większość katolików w tym kraju traktuje np.
niedzielną
mszę jako jeden z mniej istotnych etapów niedzielnego wypoczynku. Ot,
przystanek w drodze do KFC, potem na lody albo supermarketu w którym
spędza
się całą niedzielę. Te 95% katolików w Polsce to można między bajki
włożyć.
Święta, chrzest, komunia to coraz częściej świeckie i konumpcyjne
uroczystości podtrzymywane dla tradycji i spotkań towarzyskich. Nie
rozbawiaj mnie tym, że większość katolików poważnie traktuje swoją wiarę.
To
więksi hipokryci niż ja :)))
> > dla dobra ludzi, a nie kleru. Ale jak to robią za swoją forsę to nic
mi
do
> > tego. Najgorsze że ta świątynia Glempo-Freuda zostanie chyba zdotowana
z
> > budżetu w sytuacji gdy brakuje forsy na dializy. To dopiero
hipokryzja.
>
> Ale chyba dziura budżetowa to nie wina katolików?
Jedna z przyczyn - na pensje dla katechetów wydaje się co roku majątek.
Wprowadzenie religii do szkół państwowych za państwowe pieniądze to
największy błąd Polski. I jeszcze ten "końkordat, komu to było potrzebne?
Chyba nie Polsce tylko obcemu państwu Watykanowi?


|