> Ok, ja nie mówię, że jest dobre, ale co powiesz na temat Ben Ladena i ich
> wojny religijnej, tego Albert jakoś się nie czepi, tylko katolicyzmu.
A ja to rozumiem - przecież każda religia walczy o swoje wpływy, wiernych
i
związaną z tym forsę. Patrz jaka bitwa toczy się na Ukrainie i w Rosji
pomiędzy KK a Prawosławnymi. Nic dziwnego że Albert też walcząc o wpływy
krytykuje religię katolicką jako dominujacą w tym kraju. Ja go rozumiem -
w
tym względzie oczywiście. Religia to tumanienie ludzi dla forsy i wpływów
-
to całkiem normalne.
>
> > Ale zdaje się że NSDAP jest tam zakazana? To skandal - przecież w
NSDAP
też
> > byli ludzie ****ządni - to może ją reaktywować, przeprosić za okres
błedów i
> > wypaczeń i kontynuować rozpoczęte dzieło?
>
> Jak rany, czy czytanie ze zrozumieniem poszło w niepamięć? Nie pisałam
że
> to co robili było dobre, pisałam, żeby nie uogólniać, że byli tam sami
źli
> ludzie, a to że robili złe rzeczy mogło zupełnie nie zależeć od nich.
A od kogo jak nie od nich? Duch Święty natchnął papieża i polecił mu
spalić
żywcem Bruno czy Husa, nie mówiąc o tysiącach innych? Ciekawe czemu wtedy
matka Jezusa się nie objawiała jak robiła to wiele razy później i nie
powiedziała żeby przestali mordować, może spała? ;)
>
> > To katolicy wyruszyli "cywilizować" nowe lądy, a nie islamiści. Stosy
i
tortury
> > to także ich wymysł
>
> Taaak, tyle tylko, że to były wymysły chorych umysłów żądnych władzy
ludzi,
> a nie wina wszystkich katolików. Więc takie uogólnianie jest krzywdzące.
Przecież to papież wysyłał ludzi na wyprawy krzyżowe. "Fajna" była wyprawa
krzyżowa dzieci - Duch Święty przemówił do papy że tylko czyste dzieci
mogą
pokonać niewiernych po klęsce poprzednich wypraw. Nie muszę mówić jak się
to
skończyło - prawdziwą rzezią niewiniątek. Ale papa stwierdził że jest w
sumie ok bo dzięki temu zasiliły rzesze aniołków. A mogły nagrzeszyć jakby
dorosły :)
> > Sorry, ale jak kolejny raz słyszę o tych uczuciach katolików (jak
zwykle
> > bardzo podatnych na obrażenie) to się mi flaki wywracają ;)
>
> Chyba będą musiały ci się całe życie wywracać, bo uczucia katolików
> niezwykle łatwo obrazić.
No niestety - prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Coś z tą cnotą katolików
nie tak skoro sięgają po pomoc prokuratora. A co do całego życia to mam
nadzieję że się mylisz - w Polsce wraz z jako takim rozwojem gospodarczym
wpływy tych hipokrytów z KK będą maleć i prokuratura będzie się zajmowała
oskarżaniem bandytów zamiast jakieś pseudoartystki wieszającej ****tret jaj
na dwóch skrzyżowanych kijach i strasznie w ten sposób obrażająca te
(tfuj)
uczucia katolików. Spójrz na takie kraje jak Dania - tam wpływ religii na
życie jest żaden i jakoś z tego powodu nie płaczą, chociaż nie wiem jak
sobie radzą bez takich wybitnych mężów jak Rydzyk czy Jankowski, o
Freudzie
Glempie specu od życia seksualnego ludzi bogatych nie mówię :)))


|