Jestem chyba najlepszym studentem religii Alberta. Przejżałem chyba
większość jego wystąpień nie tych typu "rozważania o cipie" (chociaż tych
było większość) ale tych o jego religii. I do tej pory nie wiem jaka kara
może nas spotkać za kpienie z Alana. W większości religii monoteistycznych
delikatnie mówiąc dusza takiego nieszczęśnika skazana jest na mało
przyjemne
rzeczy lub w najlepszym razie unicestwiona (Swiadkowie Jehowy). A co dla
nas
szykuje Alan? Jakieś piekło czy cóś? Już nie mówiąc że nie wiadomo jaka
nagroda czeka po śmierci Albertana (czyli wyznawcę Alana) - oprócz tego że
za życia doznaje rozkoszy obcowania z mądrością proroka. Ma ktoś jakieś
dane
na ten temat?